• Wpisów:15
  • Średnio co: 108 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 23:01
  • Licznik odwiedzin:6 187 / 1735 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 



Witajcie!

W końcu udało mi się dorwać cień z *KOBO nr 213 "Green Pistachio"*. Bardzo chciałam go kupić od kiedy zobaczyłam go w makijażu, jaki zrobiła KatOsuiframe width="408" height="230" src="http://www.youtube.com/embed/w6yW6tIKDYE" frameborder="0" allowfullscreen>
U mnie nie ma Natury, więc moje poszukiwania były utrudnione. Co więcej jak już docierałam do drogerii, to akurat tego odcienia nigdy nie było. Fatum po prostu. W końcu, po ponad roku - sukces - był na półce i nie mogłam go nie kupić


Cień ma naprawdę piękny, opalizujący miętowy kolor. Jego konsystencja jest taka, jak wszystkich cieni z serii Professional - gęsta, jakby trochę mokra. Najlepiej nakłada się go po prostu palcem (ja tak z powodzeniem robię) - trudno nałożyć go na powiekę pędzelkiem (jeśli już to ruchem "wciskającym", bo inaczej "pigmentacja ucieka". Ale efekt, jaki uzyskujemy na oku wart jest zachodu. Osobiście bardzo lubię perłowe cienie, a odcień *Green Pistachio* jest wyjątkowo udany

[Zdjęcia, o dziwo, dość dobrze oddają kolor cienia]

Pozdrawiam i życzę wszystkim miłego wieczoru;]
  • awatar YellowButterfly: U mnie mimo natury - szafa KOBO wiecznie pusta :/ szkoda tylko, ze nie ze względu na popyt :/
  • awatar tica: Ciekawa jestem jak będzie prezentował się na oku :)
  • awatar million colors: choruję na taki kolor już od dawna >:d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 



Witajcie!

Sezon promocyjno-wyprzedażowy w pełni, więc żal nie skorzystać i nie kupić sobie czegoś, co poprawi humor
Mam olbrzymią słabość do chustek, apaszek, szali i innych rzeczy, którymi można sobie omotać szyję, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok wspaniałych chust, które wypatrzyłam w *Camaieu*.

Pierwsza - batikowa w pięknym odcieniu szmaragdowej zieleni (przeceniona z 29,90 zł na 20,90 zł):

Druga - w kwiaty, urzekła mnie całkowicie kolorami i wzorem (przeceniona z aż 69,90 zł na 20,90 zł):

Obie chusty są olbrzymie - można z nich spokojnie zrobić pareo albo obrus na sporych rozmiarów stół;>

Podoba mi się także, że do każdych zakupów dodają kupon do wykorzystania przy zakupach z nowej kolekcji.

Dlatego wyprzedaże w Camaieu mogę polecić

_________________________________________________________________
A w empiku udało mi się dorwać małe pudełeczko (ozdobię je techniką decoupage) i drut do wyrobu biżuterii - zdziwiłam się, że kosztował tylko 4,99 zł. Ostatnio w sklepie z półfabrykatami zapłaciłam tyle za 5 metrów, a tu mam go dwa razy więcej
  • awatar Gość: ojejku są cudowne:D uwielbiam chusty
  • awatar Bayorka: piękne chustki:)
  • awatar mmalutka: te chustki- śliczne ;D Zapraszam do siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 



Witajcie!

Niedawno pokazałam Wam moje nabytki z Inglota - perłowe cienie nr 407 i nr 446 (http://thoc.pinger.pl/m/15622435):


A oto makijaż, w którym użyłam tych dwóch cieni. Rzęsy, niestety, nie chciały ze mną współpracować, ale podejrzewam, że to wina tuszu, który już dogorywa. Makijaż robiony „na szybciora”, bo zbyt późno wstałam, więc nie jest idealny.

[Niestety, kolory znów są za mało intensywne, ten brązowawy fiolet jest NAPRAWDĘ CIEMNY.]


*Użyte kosmetyki*
- baza pod cienie do powiek firmy Hean
- fioletowo-bordowa kredka do powiek firmy Golden Rose "Emily" nr 108
- cień do powiek Inglot 446 Pearl – fiolet mieniący się na brązowo
- cień do powiek Inglot 407 Pearl – brzoskwinia mieniąca się na złoto
- czarna żelowa kredka z Avonu SuperShock
- tusz do rzęs Endless Lash Oriflame

*Jak go wykonałam?*
*1.* Na całą górną i dolną powiekę nałożyłam bazę pod cienie firmy Hean.
*2.* Zaznaczyłam kącik oka mieniącym się na złoto cieniem (407 Pearl), wyciągając go nieco w kierunku środka powieki. Wewnętrzną cześć dolnej powieki również pomalowałam tym cieniem.
*3.* Pozostałą górną powiekę pomalowałam brązowo-fioletowym cieniem (446 Pearl) delikatnie go rozcierając ku górze.
*4.* Czystym pędzelkiem roztarłam granice cieni.
*5.* Na dolną powiekę nałożyłam fioletowo-bordową kredkę, którą roztarłam brązowo-fioletowym cieniem (446 Pearl).
*6.* Na górnej powiece wzdłuż linii rzęs namalowałam kreskę czarną żelową kredką do powiek.
*6.* Rzęsy wytuszowałam.

Pozdrowienia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 



Witajcie!

Do tego makijażu użyłam paletki cieni firmy L.A. Colors – EP 101 – w bardzo letnich kolorach;] Wystarczy, że za szybą jest szaro i ponuro...

Użyte kosmetyki:
- baza pod cienie firmy Hean
- na wewnętrzną stronę powieki nałożyłam biały cień z paletki cieni L.A. Colors (nr 101)
- powiekę od zewnętrznej strony pomalowałam niebieskim oraz zielonym z paletki cieni L.A. Colors (nr 101) oraz wymieszałam je razem za pomocą pędzla
- na dolnej powiece od zewnętrznej strony narysowałam kreskę fioletowym cieniem z paletki cieni L.A. Colors (nr 101)
- na dolnej powiece od wewnętrznej strony nałożyłam limonkowy cień cień pojedynczy Paese "Światło Toskanii" nr 903
- czarna żelowa kredka z Avonu SuperShock - na górnej powiece roztarta skośnym pędzelkiem
- tusz do rzęs Endless Lash firmy Oriflame

[Niestety, na zdjęciu nie widać limonkowego cienia, który bardzo się mieni i aparat nie złapał koloru, a także czarna kredka wygląda bardzo szaro...]
  • awatar marta0904: Ja ostatnio w aktualnym katalogu 1/2013, który oglądałam na www.avonline.pl zamówiłam bazę pod cienie z avon. Jeszcze nie próbowałam, ale jak już do tego dojdzie to postaram się coś o tym napisać.
  • awatar sylciaa21: Oryginalne połączenie
  • awatar ^Gosiaczek^: Super połączenie:) Fajnie;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 



Witajcie!

Ostatnio dostałam jedną z zachwalanych przez wszystkich pomadek Wibo "Eliksir" (nr 04) w ładnym, intensywnym różowym odcieniu.


W Biedronce zauważyłam lakiery firmy Bell w bardzo ładnych kolorach i świetnej cenie (5,99 zł) - nie mogłam przejść obok nich obojętnie! Mam już jeden lakier z tej serii i muszę powiedzieć, że spisuje się bardzo dobrze. Kupiłam sobie taki w delikatnym odcieniu różu (nr 19), bo mój poprzedni jasnoróżowy lakier ściął się w galaretkę i jest nie do użytku. Ciekawa jestem jak będzie się spisywał na paznokciach;]

Poza tym dokupiłam wazelinę kosmetyczną Ziaja (30 ml) na pękające usta, bo żaden specyfik sobie z nimi nie radził. Muszę powiedzieć, że jak na razie spisuje się świetnie i jestem z niej bardzo zadowolona (kosztowała zawrotną sumę 1,69 zł). Moje usta wyglądają o niebo lepiej.

Pozdrowienia i miłego wieczoru!
 

 



Witajcie!

Niniejszy makijaż jest delikatny, ledwo widoczny, idealny na dzień. Taki make-up no-make-up.

Użyte kosmetyki:
- baza pod cienie Hean
- cień "Caffe Latte" firmy KOBO nałożony na całą powiekę
- brązowy matowy cień Bell (nr 148) nałożony w załamaniu i na dolnej powiece
- brązowy matowy cień My Secret (nr 506) nałożony w zewnętrznym kąciku i roztarty
- cienie roztarłam ku górze cielistym cieniem My Secret (nr 505)
- tusz do rzęs Endless Lash firmy Oriflame

[Zdjęcia nieco przekłamują kolory.]

Pozdrowienia!;]
  • awatar makeup_kaska: przez szpiglasowa tez bym chetnie sie wybrała, podobno jak sie trafi na dobra widocznosc to piękne widoki sa:) w schronisku jeszcze nigdy nie spałam ale tez i tego bym spróbowała;D a zdjęcie faktycznie cudne, takie morskie oko mozna kochac;) a zdjęcia moje pochodza z wakacji, a dokładniej z lipca. byłam 2tyg i tak sobie spacerowałam choć pogoda była zaskakujaca, miały byc upały a np. na giewoncie jak wyszłam bylo zaledwie +3:) kto by sie spodziewał?:D na szczescie dobrze bylam ubraan:)
  • awatar makeup_kaska: we wrzesniu w tatrach tez juz bylam i wiem ze wtedy sa jeszcze piekniejsze :)
  • awatar makeup_kaska: takie same plany mamy:))zawrat i rysy:) a na wołowcu rakoniu i grzesiu juz byłam w te wakacje. bo sie nasłyszałam ze tatry zachodnie piekniejsze od wysokich - a to nie prawda! wysokie piękniejsze:) a co do rówieni to nie warto tam isc, nic ciekawe:) przechodziłam przez nia juz chyba dwukrotnie i wciaz mnie nie zauroczyło to miejsce :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Witajcie!


W drugim odcinku chciałam Was zapoznać z wodoodpornymi kredkami do oczu Golden Rose „Emily”. Kupiłam je z ciekawości, zachęcona niską ceną i gamą kolorystyczną. Zawsze kiedy robię pełny makijaż oka podkreślam kredką dolną powiekę – taki zabieg powiększa oko, a ja noszę okulary pomniejszające (tzw. minusy), dlatego cały czas poszukuję nowych, ciekawych kredek.

*Wodoodporne kredki do oczu Golden Rose „Emily”*

Plusy:

+ cena, cena, cena, cena! (JEDYNIE 3,90 zł/szt)
+ gama kolorystyczna – odcienie są naprawdę niesamowicie ładne, soczyste i unikatowe

+ konsystencja – kredka jest miękka i bardzo łatwo się nią rysuje – nie trzeba naciskać powieki, co dla mnie jest dużym plusem, bo mam strasznie wrażliwe okolice oczu
+ są dobrze napigmentowane, a co za tym idzie...
+ ...dość wydajne, wystarczy niewielka ilość, by uzyskać właściwy efekt, ja mam trzy – używam ich od ponad roku naprzemiennie i temperowałam je raz dopiero
+ trwałość – ALE TYLKO z bazą pod cienie Hean!
+ są długo ważne, bo aż 36 miesięcy

Minusy:

- miękkość sprawia, że trudno je zatemperować, ale po „zmrożeniu” da się to łatwo zrobić
- trwałość bez nałożonej bazy na powieki mnie nie zadowala – 3-4 godziny i kredka blednie, ale z bazą Hean kredki utrzymują się równie długo jak cienie (cały dzień), więc jest wyjście z opresji i minusa można zamienić na plus

*Ocena: 5,5/6*
____________________________________________________________________________________

A tu mała prezentacja. Posiadam trzy kredki:
- w kolorze jagodowo-niebieskim (nr 116) – moja ulubiona, ma cudowny kolor
- w kolorze fioletowo-bordowym (nr 108)
- w kolorze seledynowo-morskim (nr 118) – ta ma naprawdę wiosenny, rzadko spotykany odcień.

____________________________________________________________________

Na blogu zamieściłam dotychczas dwa makijaże z użyciem tych kredek:
  • awatar makeup_kaska: jeszcze tam nie byłam ale to jest plan na wakacje :) kredki fajne maja kolory :)
  • awatar Adrijah: też bardzo lubię kredki emily :) polecam też te do ust - bardzo dobrze się trzymają i można sobie "stopniować" kolor w zależności od siły nacisku, że się tak wyrażę
  • awatar mmalutka: kusisz tymi kredkami ;D zapraszam do siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Wszystkim Wam składam najserdeczniejsze życzenia pięknych Świąt, pachnących choinką, pysznymi potrawami, błyszczących choinkowymi lampkami. Wesołych, rodzinnych Świąt!
  • awatar Araniella: Wzajemnie. :*
  • awatar marida011: http://marida011.pinger.pl/ Jak znajdziesz czas, to proszę wejdź! <33 Wesołych Świąt.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


Witajcie!

Do tego makijażu użyłam paletki Essence Quattro Eyeshadow (03 - Vamp it up), łącząc ją z czarną kredką superSHOCK z Avonu.

Użyte kosmetyki:
- baza pod cienie Hean
- żółty cień z paletki Essence Quattro Eyeshadow (03 - Vamp it up) nałożony na całą powiekę
- szary cień z paletki Essence Quattro Eyeshadow (03 - Vamp it up) nałożony w załamaniach i na dolnej powiece (roztarłam nim czarną kredkę)
- niebiesko-granatowy cień z paletki Essence Quattro Eyeshadow (03 - Vamp it up) nałożony w zewnętrznym kąciku dolnej powieki
- czarna żelowa kredka z Avonu SuperShock - na górnej i dolnej powiece roztarta skośnym pędzelkiem
- tusz do rzęs Endless Lash firmy Oriflame

[Zdjęcia przekłamują kolory. Zwłaszcza szary nie jest taki, jak powinien.]

Pozdrawiam i życzę wszystkim miłego wieczoru
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


Witajcie!

Do poniższego makijażu użyłam bardzo "żarówiastego" różowego cienia z firmy Kobo. Połączyłam go z seledynowo-morską kredką Golden Rose.

Użyte kosmetyki:
- baza pod cienie firmy Hean
- na całą powiekę nałożyłam cień My Secret (nr 505)
- na powiekę (do połowy od zewnętrznego kącika i w załamanie) nałożyłam różowy cień do powiek Kobo nr 107 "Rosy Coral"
- na górnej powiece narysowałam kreskę niebiesko-granatowym cieiem z paletki Essence Quattro Eyeshadow (03 - Vamp it up) i roztarłam ją pędzelkiem
- dolną powiekę pomalowałam seledynowo-morską kredką do powiek firmy Golden Rose "Emily" nr 118
- tusz do rzęs Endless Lash firmy Oriflame

[Na żywo cień Kobo i kredką są jeszcze bardziej intensywne, zdjęcia nieco przekłamują kolor.]

Pozdrowienia!
 

 



Witajcie!
Postanowiłam pokazać Wam moje ulubione kosmetyki, bez których nie mogę już żyć;]
Na pierwszy ogień idzie moje odkrycie - zużyłam już półtora słoiczka i recenzja jest naprawdę rzetelna.
Po tym jak zawiodłam się na bazie pod cienie firmy Joko Virtual, chciałam spróbować czegoś innego. W małej drogerii znalazłam istne cudo! *Bazę pod cienie firmy HEAN*, która jest świetnym kosmetykiem:

Plusy:

+ cena (13,99 zł, ale niedawno widziałam ją także za 10 zł)
+ pojemność – aż 14 ml
+ konsystencja – ładnie się nakłada, jest mięciutka i łatwo się rozprowadza, pozostawia powieki wygładzone, ujednolicone
+ zapach (mnie się podoba)
+ trwałość, jaką nadaje cieniom – po ponad 10 godzinach mój makijaż pozostaje taki, jak zaraz po nałożeniu. Ostatnio zdarzyło mi się mieć make-up na twarzy prawie 14 godzin, cienie nieco wyblakły, ale nadal nie wyglądały źle. (używam cieni z firm: Inglot, Sleek, MIYO, Kobo, My Secret, L.A. COLORS)
+ jest wydajna, wystarczy niewielka ilość, by uzyskać właściwy efekt.

Minusy:

- Brak. Albo można tu zapisać, że gdy zbyt dużo się jej nałoży staje się biaława w miejscach, gdzie jest jej szczególnie dużo. Ale jeśli umiejętnie się nią posługuje - działa bez zarzutu, więc ten mankament leży bardziej po stronie użytkownika niż samej bazy

*OCENA: 6/6*

A ja ze swojej strony ją polecam
  • awatar The house of colour: @lady92: :) @axodry: Myślę, że będzie - nie spotkałam się z osobą, której ta baza nie podpasowała:)
  • awatar axodry: Tez właśnie kupiłam. Nie mogę się doczekać aż przyjdzie pocztą. Mam nadzieję, że będzie dobra :)
  • awatar Lady92: Moja baza nr 1! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Witajcie!

Dzisiejszy makijaż trochę bardziej pracochłonny (namalowanie kreski nadal zajmuje mi wieki, zważywszy, że to mój trzeci raz).

Użyte kosmetyki:
- baza pod cienie Hean
- fioletowy cień pojedynczy Paese "Światło Toskanii" nr 906 nałożony na całą powiekę
- w wewnętrznym kąciku oka pojedynczy waniliowy cień firmy Oriflame (Visions "Angel"
- jagodowo-niebieska kredka do powiek firmy Golden Rose "Emily" nr 116
- seledynowo-morska kredka do powiek firmy Golden Rose "Emily" nr 118 (obie kredki nałożone jedna na drugą i roztarte pędzelkiem)
- czarny eyeliner w pędzelku Very Me Clickit Oriflame
- tusz do rzęs Endless Lash firmy Oriflame

[Zdjęcia przekłamują kolory. Zwłaszcza nie oddaje koloru fioletowego, który jest ciemniejszy, ale ze względu na to, że się błyszczy, aparat tego nie uchwyca.]

Pozdrawiam!
 

 


Witajcie!
Dziś na pociechę kupiłam sobie dwa cienie Inglota, które mnie urzekły w salonie swoim kolorem.

Mowa o:
*407 Pearl*
Śliczna brzoskwinia, mieniąca się na żółto/złoto. Przepiękna jest.

[Na zdjęciu widać żółto-złote drobinki.]

*446 Pearl*
Prawdziwa śliwka, która zmienia kolor na ciepły ładny brąz. Bardzo interesujący odcień. Na pewno przypadnie do gustu wszystkim osobom lubiącym fioletowe akcenty w makijażu.

[Na zdjęciu widać brązowe refleksy na brzegach foremki z cieniem.]

Niestety, w tym świetle nie udało mi się zrobić ładnych „słoczy”, ale postaram się w najbliższym czasie zaprezentować makijaż z użyciem tych właśnie cieni.

Pozdrawiam i życzę miłej nocy;]
  • awatar Zołza ^^: mm super! ZAPRASZAM DO MNIE:)
  • awatar Lady92: Piekny ten brzoskwiniowy :)
  • awatar The house of colour: @Araniella: Kwadratowe cienie są po 12 zł, okrągłe kosztują 10 zł, a prostokąty (wycofywane, ale w niektórych salonach można je jeszcze dostać) są po 8 zł. A jeśli chodzi o stosunek ilości do ceny - najbardziej się właśnie opłacają prostokąty:) Pozdrowienia:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Witajcie!

Do mojego dzisiejszego makijażu użyłam bardzo żarówiastego różowego cienia z firmy Kobo - jest idealny na lato;]

Użyte kosmetyki:
- baza pod cienie firmy Hean
- w wewnętrznym kąciku oka pojedynczy waniliowy cień firmy Oriflame (Visions "Angel"
- na resztę powieki nałożyłam różowy cień do powiek Kobo nr 107 "Rosy Coral"
- fioletowa kredka do powiek Rimmel (numer mi się starł) na dolnej powiece została roztarta najciemniejszym fioletowym cieniem z trójkolorowej paletki Oriflame "Clover Haze"
- granicę pomiędzy cieniami różowym i waniliowym roztarłam łososiowym cieiem do powiek firmy L.A. Colors z paletki EP 25.

[Na żywo cień Kobo jest jeszcze bardziej intensywny, zdjęcia nieco przekłamują kolor.]



  • awatar Ewuszka: świetny makijaż :p Zapraszam do mnie dopiero zaczynam:)
  • awatar The house of colour: @ansou: Masz rację, wtedy makijaż byłby pełniejszy, ale także zbyt mocny jak na efekt jaki chciałam uzyskać:) Pozdrowienia:) @gość: O to mi chodziło;)
  • awatar Gość: rzęki słabo wytuszowane,ja bym sobie przedłuzyła u kosmetyczki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Z racji tego, że zostałam zmuszona do mojego poprzedniego bloga kosmetyki-oriflame.pinger.pl, z powodu umieszczenia nazwy własnej w adresie bloga, przenoszę się pod inny adres.

Będę przenosić wpisy, zamieszczone na poprzednim blogu, dlatego zdjęcia początkowo będą oznaczone adresem starego bloga.

A więc witam ponownie i pozdrawiam